Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kolorówkowy zawrót głowy, czyli moje ulubione pomadki.

Baaaardzo dawno nie było nic kolorowego, w sumie raczej nie pojawiają się u mnie produkty do makijażu z prostego powodu... nie maluję się, a jeśli już to naprawdę rzadko. Na codzień jakoś nie widzę się w makijażu, zostawiam sobie tą przyjemność raczej na jakieś wyjścia. A jeśli już się maluję to bardzo delikatnie, i zazwyczaj jest to odrobina kredki i tusz do rzęs. Czasem mój "makijaż" to po prostu balsam do ust lub pomadka i o ile tusz do rzęs czy kredka raczej nie towarzyszą mi w torebce, to pomadek i różnego rodzaju balsamów do ust jest tam cała masa. W moich zasobach kosmetycznych nawet ciężko utrafić jakikolwiek podkład czy puder do twarzy  ( aktualnie nie mam ani jednego ) :D. Jakoś nie jestem fanką tych specyfików. Chociaż zastanawiam się nad zakupem jakiegoś chociaż kremu BB, czasem może być pomocny.

Przechodząc dalej, jeśli chodzi o balsamy do ust często sięgałam po Nivea ( o pomadkach Niva chociaż wszyscy je znają może będzie inny post :)  jak chyba większość ale, …
Najnowsze posty

Ziaja Med

Dzisiaj szybki post o Szamponie Ziaja Med. Który to szampon niestety troszeczkę mnie rozczarował. Dlaczego?  Jest to szampon który ma łagodzić świąd, kupiłam go w sklepie Ziaji gdzie Pani sprzedawczynii zapewniała mnie że przy łzs faktycznie się sprawdzi. No niestety nie poradził sobie jakoś idealnie. Faktycznie zaraz po myciu lekko uspokajał mój skalp, ale niestety to był efekt krótkotrwały, a skóra głowy szybko się do niego przyzwyczaiła i dość szybko przestał łagodzić a szkoda.
Myślę że dla ludzi bez problemu łzs zdecydowanie lepiej się sprawdzi.  - ładnie pachnie miętą  - dobrze się pieni - bardzo dobrze oczyszcza ( typowy zdzierak z sls)  - cena 10 zł


No i jeszcze zdjęcie składu:


Myślę że jeśli nie macie problemu z łzs to ten szampon zadziała u was zdecydowanie lepiej :)  No i zapraszam na Instagrama :)  Follow my blog with Bloglovin

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Odrobina orientu od Isany oraz niespodzianka.

Marka Isana znana jest chyba wszystkim wiec nie muszę jej przedstawiac. Ja osobiście bardzo ja lubię i uważam że ma wiele ciekawych propozycji. W okolicach maja wypatrzylam w Rossmannie to cudo, nie wiem czy jest to produkt sezonowy ale mam nadzieje ze nie. Ja posiadam żel pod prysznic Oriental Spirit z kardamonem a z tego co widziałam była jeszcze wersja słodsza w zapachu Indian Passion z ekstraktem z tankowca, miałam kupić je obie ale tamta na pierwsze powąchanie jakoś mnie nie skusila, ale myślę że następnym razem wezmę je obie :) 

Jak wiecie jestem zapachowcem i często o tym wspominam, dla mnie kosmetyk musi nie tylko działać ale i ładnie pchniec żebym chciała po niego sięgać. Ten to typowy sls-owy żel pod prysznic o pięknym słodkawym zapachu z nutą orientu który zdecydowanie umila kąpiele. * myje czyli spełnia swoje zadanie ;)  * nie przesusza skóry  * zapach mógłby utrzymywać się dłużej  * z opakowania można łatwo wydobyć produkt do końca  * delikatnie się pieni * zapach ładny, słodkaw…

Cantu stylizator idealny ? Efekty na moich wlosach.

Do postu zabieram się już drugi raz ponieważ za pierwszym razem cały post na ostatniej kropce mi się z przyczyn niewiadomych usunął. Od jakiegoś czasu udzielam się na bardzo miłej facebookowej grupie Curly Girl Polska szukalam jakiegos stylizatora i tam właśnie został mi polecony produkt Cantu. A dokładniej Define&Shine Custard. Kupiłam go w Bootsie za około 6 euro i oszalałam na jego punkcie <3. 

*Produkt zgodny z CG * zapach kokosowe - owocowy bardzo przyjemny i bardzo naturalny  * konsystencja żelu lnianego  * nie puszy * pięknie utrwala skręt  * zostawia łatwe do odgniecenia sucharki  * włosy błyszczą i są perfekcyjnie zdefiniowane  * wystarczy odrobina na włosy przez co produkt wydaje się być baaardzo wydajny 

Jedyny minus jaki mogłabym podać to opakowanie które sama zmienilabym na coś innego ponieważ produkt troszkę się wylewa i zasycha jak glutek na brzegach. Można go łatwo oderwać ale wygląda nieestetycznie.

A oto moje klaczki po użyciu Cantu :) 

Poniżej jeszcze nie odgniecione.

I s…

Moje dzisiejsze włosowe spa.

Juz kilka postów temu wspominałam ze ba dłuższy czas odpuściłam trochę pielęgnację. Oczywiście nie całkowicie, nadal używam odżywki itp, ale odpuściłam olejowanie i maseczkowanie na dłużej niż kilka minut. Ale staram się znów wrócić do starego stylu olejowania na noc i maseczkowania. Próbuje wykończyć produkty które juz mam i zrobić listę tych które chce zakupić  wypróbować, oraz zakupić na następnych większych większych włosowych zakupach.  Teraz chce się skupić na powstrzymaniu wypadania, podbiciu skrętu i zageszczeniu.  JEŚLI MACIE JAKIEŚ RADY CO DO MASECZEK CZY NA JAKIEŚ PRODUKTY NA WYPADANIE LUB POROST PISZCIE W KOMENTARZACH KAŻDA PODPOWIEDŹ SIĘ PRZYDA :) 
Dzisiejsze Spa :) pierwsze zdjęcie włosy jeszcze niedoschniete.

* Na noc na olejowalam włosy olejem z ostropestu na odżywkę z olejkiem jojoba z Ives Rocher ( wyjątkowo nałożone na mokre włosy ), na skalp maska olejowa z Nacomi  * rano umyte szamponem końskim Mane'n Tail * kallos Keratin na 15 min  * jako b/s Garnier Ultimate blend…

Olejek z ostropestu na moich włosach ;)

Olej z ostropestu gościł juz u mnie rok lub dwa lata temu, kiedy to dostałam odlewke od mojej przyjaciółki oczywiście od razu musiałam wypróbować na włosach. Byłam wtedy z niego zadowolona, a teraz znów o nim sobie przypomniałam i znów zagościł w mojej kuchni :) Zapraszam na efekt na klaczkach. 

Olej z ostropestu jest bogaty w tłuszcze nienasycone, jest polecany na problemy z wątroba, do spożywania na zimno w sałatkach. Swietnie dziala rowniez na problemy skorne typu egzema luszczyca. Znalazłam również gdzieś informacje ze przyspiesza porost włosów jednak sama nie wiem jak faktycznie działa w tym temacie.  *zapach lekko zbożowy  * kolor delikatnie zlotawy  * konsystencja, tłusta jak to olej :p ale dość lekka 


Jakie efekty zauważyłam po tym oleju:  * blask  * niesamowita miękkość zmiękczy nawet bardzo grube i twarde włosy  * nawilżenie  * podbity skręt ( co najbardziej mnie cieszy :) robią się spiralki :)  Minusów raczej nie zauważyłam. 
Zdarzyło mi się również zastosować na skórę twarzy i równie…