Ciągle mnie tutaj mało. Powód ?

listopada 16, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 8 Comments

Długi czas nie pojawiam się na blogu, nie piszę nowych postów i nie odwiedzam innych :( Jest to spowodowane czymś bardzo istotnym i już wyjaśniam co to takiego. W zeszłym roku skończyłam florystykę i chciałam pracować w kwiaciarni. Ponieważ wiadomo jak ciężko jest o jakąkolwiek pracę bez doświadczenia zawodowego, które jeszcze trudniej jest zdobyć, postanowiłam sama stworzyć sobie miejsce pracy. A dlaczego by nie ?
W listopadzie otworzyłam Swoją "Kamelię" Jeśli jesteście ciekawi co to takiego zapraszam tutaj. Jeszcze nie doczekałam się swojej "Kameliowej" strony, dlatego zapraszam was na stronę na facebooku. Będą zamieszczane tam zdjęcia różnych rzeczy, między innymi rękodzieła które mam w planie sprzedawać nie tylko w sklepie stacjonarnym, ale również w internecie narazie na zamówienie drogą mailową lub informacją na facebooku.. Jeżeli kogoś zainteresują jakieś rzeczy można kontaktować się ze mną  przez e-mail kawowa.kamelia@gmail.com. Zachęcam do polubienia stronki na Facebooku żeby śledzić nowości na bieżąco. Mam nadzieję że znajdę w końcu czas żeby znów pisać :) Życzcie mi szczęścia w rozkręcaniu interesu, ogromnie się przyda :)
Pozdrawiam Lavania :)

8 komentarze:

Kosmetyki,

Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania

października 10, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 17 Comments

Biovax do włosów wypadających. Miałam nadzieję że trochę opanuje wypadanie czy tak się stało ? Zaraz się dowiecie.


Można dostać go w każdej aptece lub w drogeriach czy nawet w większych supermarketach za około 20 zł za 250ml. Maska zapakowana jest w elegancki plastikowy słoiczek, który to znajduje się w kartonowym równie eleganckim opakowaniu.


Opakowanie zabezpieczone jest dodatkowym paskiem, dzięki któremu mamy pewność że maska nie była wcześniej otwierana.


Opis producenta :


Obietnice producenta:


Sposób użycia i skład:


Producent na opakowaniu w kilku miejscach zamieszcza informację o braku SLS i Parabenów.


Maska ma szczelne zamknięcie dzięki czemu można ją zabrać w podróż i mamy pewność że nic się nie wyleje.

Moja opinia:
Maska przeznaczona jest do włosów słabych i wypdających dlatego znalazła się w moich zbiorach, ale niestety na wypadanie mi nie pomogła. Szkoda ale niestety się nie udało. Maska ma zapach który bardzo prypomina mi zapach Amli Gold, jest to dość przyjemny zapach jednak myślę żę nie każdemu będzie pasować. Produkt ładnie nawilża, lekko dociąża i nabłyszcza włosy. Szału u mnie to ona nie robiła. Efekt po jej użyiu był zadowalający ale nie idealny, moje włosy chyba lubią hennę, więc dość ładnie się po niej skręcały. Starałam się ją używać głównie na skalp żeby zmniejszyć wypadanie (robiłam różne mieszanki), niestety jak już pisałam to się nie udało. Produkt wystarczył mi na 2 miesiące ciągłego używania. Sprawdzała się zarówno jako maska na 30 min jak i odżywka na kilka minut. Ułatwiała rozczesywanie a to duży plus.


W opakowaniu wraz z maską znalazłam również  próbkę serum wzmacniającego dowłosów Biovax A+E, oraz czepek foliowy dla lepszego działania maski.


U mnie maska nie sprawdziła się tak jak bym chciała. Myślę że przy wypadaniu sezonowym mogłaby sobie lepiej poradzić.

17 komentarze:

bukiety,

Co robię kiedy nie ma mie na blogu.

września 28, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 6 Comments

Dziś post zdjęciowy :) Ostatnio nie mam czasu na pisanie postów, jak znajduję chwilkę to się pojawiam ale zwykle z bardzo dużymi odstępami czasowymi. Mam teraz na głowie coś o czym będę wam mogła wkrótce napisać ( w końcu :). A dziś pokażę wam co robię kiedy nie ma mnie na blogu, to nie będzie dużo rzeczy, ale i tak wam się pochwalę:P.

Do grona sutaszowych rzeczy dołączyły kolejne sowy zielona która na zdjęciu wygląda jakby zeza miała, ale nie ma go :p

Oraz sowa niebieska:)


 

Teraz czas na kompozycje. Zbliża się powoli 1 listopada i z tej okazji dostałam zamówienia od rodziny na kompozycje cmentarne.
Bukiet w ręce do wazonu


Miały być kwiaty wiosenne


Kompozycja na cały grób, miała być bez Chryzantem więc w tej kompozycji ich nie zobaczycie.


 Wszystkie kompozycje które widzicie w całości wykonane są ze sztucznych kwiatów.


No i kompozycja z Chryzantemami


Oraz ozdobne torebki wykonane przeze mnie :)


Wszystkie kompozycje i torebki ozdobne są wykonane według moich autorskich pomysłów, przeze mnie (+pomoc mamy :). Tylko sowy są pomysłem zaczerpniętym z internetu.

6 komentarze:

pielęgnacja,

Bardzo spóźńiona aktualizacja włosów - sierpień + efekty na włosach po kolejnym użyciu złotej maski oraz podsumowanie akcji zapuszczania włosów:)

września 21, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 10 Comments

Aktualizacje oraz podsumowanie miałam zrobić już dawno temu, ale nie miałam na to czasu. 
Więc czas na aktualizację:)
Niestety nie wykonałam w całości planu pielęgnacyjnego o którym pisałam tutaj.
Co stosowałam od czerwca na porost:
Olejek Mahabhringaraj (przed każdym myciem).
Olejek Salicylol (przed każdym myciem).
Maska Biovax do włosów słabych i wypadających  (cały czerwiec i lipiec).
Domowa maseczka drożdżowa (tylko kilka razy).
Złota Maska Ajurewdyjska ( cały sierpień na 15-30 min na zmianę z Biovaxem) .
Suplement ze skrzypem.
Podcięłam w czasie akcji końcówki o jakieś 0,5 cm.


Moje włosy urosły jakieś 3,5 cm doliczając podcięte 0,5 cm to aż 4 :) cieszę się bo jednak coś przyspieszyło porost i myślę że to olejki oraz suplement tak zadziałały. Zawsze to u mnie najlepiej działało.

Zdjęcia w fioletowej bluzce są bez użycia Złotej Maski.


A zdjęcie poniżej zrobione po zastosowaniu Złotej Maski, skręt polepszony :) Oj polubiłyśmy się z tą maseczką. Bardzo fajnie dociąża moje włoski i sprawia że mają na prawdę ładny skręt (zdjęcie trochę niewyraźne i nie widać faktycznego ich wyglądu). Poniżej trochę dziwnie wyschły i ułożyły się, ale nie może być zawsze tak idealnie:P.


No i zdjęcia porównawcze, ale niestety przyrostu nie widać od czerwca do dzisiaj, ale w rzeczywistości widzę że urosły.


I porównanie zdjęcia zrobionego rok temu i dziś :)


Teraz moje włosy są w momencie w którym nie widzę żeby rosły :( Przyrost zobaczę pewnie dopiero za kilka miesięcy, no cóż urok kręconych włosów.

10 komentarze:

Kosmetyki,

Mydło do ciała i włosów- biała glinka kamczatska, 8 syberyjskich olei, naturalne saponiny.

września 19, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 10 Comments

Mydełko kupiłam przy okazji zakupu złotej maski z serii Planeta Organica w sklepie Lawendowa Szafa, chwaliłam się nimi tutaj.


Mydełko zamknięte jest w miękkim opakowaniu z którego łatwo wydobyć produkt. Opakowanie jest zamykane na zakręcany koreczek. Poniżej skład i opis producenta.



Sposób użycia: nanosimy mydło na wilgotne ciało i włosy. Masujemy do spienienia. Zmywamy ciepłą wodą.

Skład:  Glycerin, Kaolin, Sodium Cocoyl Isethionate, Clay (biała glinka kamczatska), Linum Usitatissimum Seed Oil (olej lniany), Pinus Sibirica Seed Oil (olej cedrowy), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej z rokitnika), Rosa Canina Fruit Oil (olej dzikiej róży), Abies Sibirica Oil (olej pichtowy), Amaranthus Caudatus Seed Oil (olej z szarłatu (amarantusa), Sinapis Alba Seed Oil (olej z gorczycy), Ricinus Сommunis Seed Oil (olej rycynowy), Saponaria Officinalis Extract (ekstrakt z mydlnicy lekarskiej), Gypsophila Paniculata Extract (ekstrakt gipsówki), Glycyrrhiza Glabra Extract (ekstrakt lukrecji), Acanthophyllum Glandulosum Extract (ekstrakt koliuczelistnika), Hyssopus Officinalis Extract (ekstrakt hyzopa lekarskiego), Parfum.



Moja opinia: 

Mydełko jest białego koloru, jest bardzo gęste, konsystencja przypomina pastę. Mydeło ma bardzo delikatny kwiatowy zapach, ale nie bardzo wyczuwalny. Ma delikatnie wyczuwane malutkie grudki, to pewnie wina glinki kamczatskiej, ale jest to moim zdaniem plus, bo robi delikatny piling. Opakowanie jest bardzo poręczne i świetnie się sprawdza podczas podróży. Mydełko może być stosowane jako żel pod prysznic, do oczyszczania twarzy oraz jako szampon do włosów.

Jako żel sprawdza się na prawdę dobrze, mimo że trochę ciężko go rozprowadzić. Należy nałożyć go na lekko zwilżoną skórę bo inaczej będziemy mieć z nim duże trudności. Trzeba nauczyć się go używać. Mydełko bardzo dobrze oczyszcza, pieni się bardzo delikatnie. Na włosach również efekt jest zadowalający, włosy oczyszczone, błyszczące i miękkie, ale aplikacja na włosy jest niezwykle trudna. Nakładanie mydła na włosy można porównać z nakładaniem oleju rycynowego.
Po użyciu mydła na ciele skóra jest dobrze oczyszczona i lekko odżywiona, nie wysusza. Przy dłuższym stosowaniu nawet nie trzeba używać balsamu po myciu. Produkt sprawdza się również jako maska do twarzy, nałożone na 5 min dogłębnie oczyszcza skórę i pozostawia ją miłą w dotyku. Nie zatyka.


Moim zdaniem mydełko jest warte uwagi, świetnie sprawdza się podczas podróży, może nie jest bardzo wydajne ale za cenę 6,90 za 100ml nie musi być :) Myślę że cena jest bardzo przyjemna, i warto zaopatrzyć się w takie mydełko. Choćby dla testów :)
Były plusy a teraz czas na minus, nie może być przecież tak idealnie:P. Jedynym minusem jaki znalazłam w tym produkcie jest opakowanie ( mimo że poręczne i wygodne). Niestety, opakowanie przeciera się przy zamykaniu i to jedyna jego wada. Przy dłuższym stosowaniu pęka, a przynajmniej moje pękło:(.

Jeżeli będziecie mieć okazję przetestować mydełko, to zachęcam i jak najbardziej polecam. :)

10 komentarze:

Kosmetyki,

Olejek Avokado

września 16, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 18 Comments

Kupiłam go kilka miesięcy temu będąc u babci (w mojej ukochanej miejscowości). Olejek kupiłam do pielęgnacji twarzy. Co ciekawe udało mi się go dorwać w sklepie papierniczym :). Kupiłam go za jakieś 15zł  (55ml).
Olejek zapakowany był w kartonowe pudełeczko z uroczymi napisami i obrazkami.



Olejek jest w 100% naturalny. Mieści się w szklanej przyciemnianej buteleczce z dozownikiem, dzięki czemu nie wylejemy zbyt dużej ilosci olejku, co jest niewątpliwie ogromnym plusem.


Opis producenta :


Olejek Avokado nazywany jest olejkiem siedmiu witamin. Jest idealny dla skóry z oznakami starzenia, olejek pięknie nawilża i szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Do wysmarowania nim twarzy wystarczą tylko 3 krople. Olejek ma delikatny zapach jakby tłuszczu z Avokado :p Nie jest to jakiś nieprzyjemny zapach i na szczęscie tylko delikatnie wyczuwalny.


Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wypróbowała olejku na włosach. Cudownie nawilża włosy, chroni je przed promieniami UV ponieważ zawiera naturalne filtry. Sprawdza się idealnie do zabezpieczania końcówek i co ciekawe, jako jedyny olejek nałożony na suche końce bądź na całą długość włosów czy to pod odżywkę czy bez niej nie obciąża ich i nie pozostawia tłustej, wyczuwalnej i widzianej warstwy.

Myślę  że olejek jest warty polecenia zarówno do twarzy jak i włosów. Pewnie dodany do balsamu do ciała również by się sprawdził.

18 komentarze:

Kosmetyki,

Garnier Ultra Doux Avokado i Masło Karite.

września 12, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 15 Comments

Znów kilka słów o Garnierze. Tym razem pojawia się odżywka bardzo znana i zachwalana na wizażu.
No to zaczynamy :)
Odżywkę można kupić w każdej drogerii i supermarketach. Za 200ml zapłacimy około 6/7 zł.


Jest to odżywka do spłukiwania przeznaczona do włosów suchych i  zniszczonych. Konsystencja gęsta jak każdej Garnierowej odżywki, kolor żółty. Zapach jest bardzo przyjemny ( uwielbiam takie zapachy zimą) powiedziałabym, że jest to zapach lekko orzeszkowy, z lekką nutką kokosa. Nie utrzymuje się niestety na włosach.


Odżywka zamykana jest na "klik" dzięki czemu łatwo się ją wydobywa i możemy mieć pewność, że nawet w podróży się nam nie wyleje. Opakowanie jednak ma dwie wady. Zamykanie można łatwo połamać, tak stało się z moim pierwszym opakowaniem tej odzywki, i ciężko jest ją później zamykać i otwierać. Drugą wadą jest pojemik z którego ciężko jest wyciągnąć końcówkę produktu.

Opis producenta:


Sklad:

Ma bardzo fajny skład, można stosować ją nie tylko jako odżywkę/ maskę do spłukiwania ale również jako odżywkę b/s trzeba jednak uważać żeby nie nałożyć jej za dużo i nie doprowadzić do obciążenia włosów.
Odżywka pozostawia włosy nawilżone, miękkie, ułatwia rozczesywanie, i można zastosować ją na kilka sposobów, jako odżywka b/s, d/s, oraz jako odżywka pod olej. Lubię takie wielofunkcyjne kosmetyki :). Myślę że jest to produkt warty uwagi.

15 komentarze:

Kosmetyki,

Philip Martin`s Szampon przeciwłupieżowy

września 09, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 5 Comments

O tym szamponie wspomniałam, i pokazałam wam w poście o prezentach urodzinowych. Używam go od 2 miesięcy i już została mi sama końcówka więc czas o nim napisać:).


Szampon zapakowany jest w brązową plastikową buteleczkę z bardzo eleganckimi napisami. Opakowanie jest bardzo wygodne i z łatwością można wyciągnąć z niego produkt i zobaczyć ile go jeszcze zostało.


Buteleczka zamykana jest na "klik" dzięki czemu łatwo się wydobywa produkt i wylewa się go tyle ile trzeba.
Niestety zabrałam go raz w podróż i zapomniałam zamknąć opakowania i troszkę produktu się wylało, ale było spowodowane to moją nieuwagą a nie wadliwym zamknięciem.


Szampon jest włoskim produktem i ciężko jest go dostać w Polsce. Ja dostałam go z okazji urodzin od chłopaka, który sprawił mi nim i innymi kosmetykami wielką radosć. Szampon można dostać w trzech rozmiarach 500ml 250ml i 100ml. W Polsce dostępne są chyba tylko 250ml. Cena kosmetyków Philip Martins niestety jest wysoka, szampon 250ml kosztuje okł 34zł stacjonarnie i nawet do 70 zł na Allegro.
Opis producenta:


 Skład:
WATER, PEG-18 GLYCERYL OLEATE/COCOATE, DISODIUM LAURETH SULFOSUCCINATE,SODIUM COCOYL ISETHIONATE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, SODIUM LAURYL GLUCOSE CARBOXYLATE, SODIUM LAUROAMPHOACETATE, LAURYLGLUCOSIDE, SODIUM METHYL COCOYL TAURATE, SHEA BUTTERAMIDOPROPYL BETAINE, CHAMOMILLA RECUCITA(MATRICARIA) FLOWER EXTRACT MALVA SYLVESTRIS (MALLOW) LEAF EXTRACT, CITRUS AURANTIUM AMAR (BITTER ORANGE) PEEL OIL, EUCALYPTUS GLOBULUS LEAF OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF OIL, BETULA ALBA LEAF EXTRACT, HYDROLIZED SWEET ALMOND PROTEIN,GLYCERIN,HYDROLIZED WHEAT PROTEIN, ARCTIUM LAPPA ROOT EXTRACT, POTASSIUM  PALMITOTYL HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, TRITICUM VULGARE (WHEAT) GERM OIL, SHEA BUTTERAMIDOPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, GLYCERYL OLEATE, COCOA- GLUCOSIDE, GLUCONOLACONTE, PHENOXYETHANOL, SODIUM BENZOATE, LIMONENE, CITRAL , LINALOOL, PARFUM (FRAGRANCE)




Moja opinia:
Kocham, kocham i jeszcze raz uwielbiam :) Szampon sprawdza się u mnie świetnie, łagodzi swędzenie dużo lepiej niż wszystkie inne szampony, włosy są po nim miękkie pachnące aż szkoda że zapach nie utrzymuje się dłużej po myciu. Szampon ma gęstą konsystencję i kolor delikatnie żółty i lekko "zamglony". Produkt pachnie cudownie cytrynką. Dobrze się pieni i zmywa nawet parafinowe olejki. Dla mnie jest numerem 1, jest idealny i na pewno poleciłabym go każdemu kto zmaga się z łupieżem i/lub swędzącą skórą głowy.


Jego tańszym  zamiennikiem który można dostać (mimo że działa troszkę słabiej) jest Garnier Citrus Detox o którym pisałam tutaj klik.

5 komentarze:

Kosmetyki,

Co udało mi sie upolowac w Intermarche

sierpnia 28, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 26 Comments

Kiedy jadę do babci zawsze wstępuję do Intermarche, jest bardzo blisko domu a poza tym można tam zawsze znaleźć coś fajnego. To jeden z moich ulubionych sklepów:)
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to olejek do włosów i ciała Oil therapy. Ja wybrałam ten z olejkiem Arganowym jest jeszcze wersja z olejkiem Makadamia i Kokosowym. Nie jest to jednak czysty olejek arganowy, ale skład ma bardzo przyjemny. Zapach natomiast już nie przypadł mi do gustu ale o tym będzie więcej w recenzji jak trochę go poużywam.
Kupiłam go za 10 zł

Poniżej zdjęcie ze składem, sposobem użycia i opisem producenta. Nie wiem czy uda wam się do końca zobaczyć napisy ale w składzie jest olej słonecznikowy, olejek arganowy, konserwanty w postaci witamin.


Drugą rzeczą jaką znalazłam w sklepie był żel pod prysznic z firmy Labell. Jest to francuski kosmetyk dostępny chyba tylko w sieci Intermarche. Żel był akurat w promocji za 8 zł. Na początku nie mogłam się zdecydować czy kupić szampon czy może żel. W końcu stanęło na żelu a za chwilę dowiecie się czemu. Kupiłam ten kosmetyk ze względu na skład. Wysoko w składzie bo już na drugim miejscu ma sok z aloesu a po nim ALS. Chcę zobaczyć jak zadziała na włosy i skórę.


A teraz dlaczego wybrałam żel a nie szampon, zobaczcie na skład i... znajdźcie różnicę :)


Jak pewnie zauważycie ( o ile doczytacie się w tych małych literkach :p) to zobaczycie że zarówno szampon jak i żel mają dokładnie taki sam skład. Więc ja wzięłam pierwszy lepszy nie patrząc na to czy pisze na nim szampon czy żel, tym bardziej że cena była taka sama :p.

26 komentarze:

rękodzieło,

Sutasz

sierpnia 26, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 6 Comments

Znów chwalę się moimi rękodziełami :) Oba to wisiorki ( oba są moimi autorskimi pomysłami i wykonaniami). Pierwszy z nich jest zrobiony bez okazji, od tak z racji wolnego czasu.


Drugi natomiast był robiony na czerwiec na ślub mojej cioci, nie udało mi się go wtedy skończyć i skończyłam go dopiero niedawno.


Ten powyżej nie był jeszcze dokładnie wykończony podczas robienia zdjęcia dlatego kamienie są troszkę poprzesuwane.
Jak wam się podoba ?

6 komentarze: