Kosmetyki,

Garnier Fruity Passion.

lipca 30, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 7 Comments

Kilka miesięcy temu, a dokładnie w kwietniu szukałam jakieś typowo emolientowej odżywki. I wpadła mi w oko Odżywka Garniera Fruity Passion. Nie byłam do końca przekonana do jej zakupu bo nie miałam czasu przeczytać składu ale stwierdziłam że nie mam czasu na szukanie niczego innego więc kupię ją i zobaczę jak się sprawdzi to cudo.

Producent na opakowaniu napisał że włosy po użyciu odzywki będą odżywione, miękkie i lśniące. Czy ta  obietnica się sprawdziła ?


Oj tak :) Odżywka w składzie ma olejki i ekstrakty z owoców i cudownie pachnie, jak chyba wszystkie Garniery:). Opakowania nie będę wam opisywać bo chyba wszyscy wiedzą jak wyglądają Garnierowe opakowania.

Poniżej zdjęcie składu:


Włosy po użyciu odżywki są miękkie, błyszczące, ładnie się skręcają i pięknie pachną. Moim zdaniem jest to odżywka wielofunkcyjna, sprawdza się jako odżywka d/s ułatwia rozczesywanie, pod olej, jako maska nałożona na 20 min oraz do mycia. Zawiera w sobie niacynamide czyli witaminę PP która poprawia ukrwienie skóry, wzmacnia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu.

Mnie ta odżywka bardzo przypadła do gustu. Dla mnie ma same plusy, jedynym minusem jest wydobycie końcówki produktu z opakowania. Dodatkowo świetnie się sprawdza na letnich wyjazdach.

Cena to 9 zł za 200ml, można dorwać ją za 6/7zł w promocji.

Myślę że ta odżywka jest warta uwagi i warta polecenia. U mnie się jak najbardziej sprawdziła jestem nią zachwycona i na pewno znów się u mnie pojawi :)

7 komentarze:

pielęgnacja,

Tangle Teezer z Biedronki, moja opinia.

lipca 30, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 11 Comments

Jakiś czas tamu jak większość z was wie, w Biedronce można było kupić za 15 zł tabletki ze skrzypem w komplecie ze szczotką TT. Skusiła mnie ta oferta i wysłałam mojego TŻ-ta do sklepu. Kupił mi różową wersję szczotki.

 Szczotka jest bardzo lekka, z małymi plastikowymi ząbkami, które wyginają się w każda stronę. Na szczęście wracają do swojego pierwotnego wyglądu. Liczyłam na to że szczotka pomoże mi rozczesywać mniejsze kołtuny (podczas mycia), z którymi ma problem grzebień z szeroko rozstawionymi zębami, ale niestety nie robi tego:(. Z włosami mokrymi w ogóle sobie nie radzi. Świetnie sobie radzi natomiast z rozczesaniem włosów na sucho. Ja nigdy tego nie wykonuję, ale moja mama owszem ( mama też ma kręcone włosy, ale do dziś nie udało mi się jej przekonać że oleje i odżywki to nie zło, a czesanie włosów mokrych tylko po myciu nie jest takie okropne). Mama użyła mojej szczotki raz i tak jej się spodobała że kupiła taki sam zestaw, tylko z niebieską szczotką. Jest z niej bardzo zadowolona.
W moim przypadku szczotka świetnie się sprawdziła przy rozczesywaniu włosów naolejowanych. Pięknie rozprowadza olej po całych włosach, dzięki czemu mam pewność że są dokładnie naolejowane, a skalp dobrze wymasowany :)
Troszkę ciężko się ją czyści z włosów, ponieważ moje bardzo się w nią wkręcają, ale nie jest to jakiś duży problem.


Jak za 15zł myślę że to dobry zakup, który na pewno sprawdziłby się u dziewczyn prostowłosych lub falowanych. Kręconowłosym natomiast nie polecam, chyba że czeszecie włosy na sucho lub rozczesujecie je podczas olejowania.

Przy okazji pochwalę się że znów udało mi się wygrać konkurs :) Tym razem u Bijum :) Bardzo się cieszę z wygranej :)


11 komentarze:

balsamy do ust,

Co znalazłam w sklepie chińskim.

lipca 28, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 6 Comments

Ostatnio przypadkiem weszłam do sklepu chińskiego. Byłam akurat obok, czekałam na tatę i postanowiłam że pójdę zobaczyć co mają ciekawego. W sklepie znalazłam podróbki balsamów do ust eos. Było kilka różnych zapachów i kolorów. Wzięłam niebieski który pachnie cukierkowo i różowy który pachnie poziomkowo/truskawkowo. Balsamy kośztowały 4,50 każdy.


Jak można się było spodziewać po chińskich podróbkach trochę się na nich zawiodłam.

 

Nie nawilżają specjalnie, na opakowaniu nie ma podanego składu, ale ładnie wyglądają. Chyba tylko wygląd skusił mnie do zakupu.


Wydaje mi się że te balsamy to zwykła wazelina lekko zabarwiona (nie barwią ust) z dodatkiem zapachu. Nie lubię takich wazelinowych balsamów, ale jak już kupiłam to nie wyrzucę. Jakoś je wykorzystam. Zimą może będą bardziej użyteczne.


Na ustach pozostawiają taką wazelinową warstwę mają lekko słodki/owocowy smak. A nakrętka czasem się rozkręca sama. Co niewątpliwie jest ich wadą.
Jeśli nie lubicie tak jak ja wazelinowych pomadek i balsamów to nie polecam.

6 komentarze:

kolorówka,

Czerwony i czarny, moje kolory :)

lipca 25, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 4 Comments

Na moim blogu jeszcze nie było niczego do makijażu. Czas to zmienić :) Dzisiaj chciałam zaprezentować moje dwa ulubione cienie. Nie mam ich dużo bo maluję się raczej okazyjnie, ale jak chyba każda kobieta posiadam je w swojej kosmetyczce.

Dziś przed państwem prezentują się dwa cienie z firmy... FM Group ( wspominałam już ze znalazłam u nich trochę rzeczy godnych uwagi, które bardzo przypadły mi do gustu :)

Pierwszy z nich jest czarny o nazwie Ebony Black.


 Mocno napigmentowany, matowy. Cena w katalogu to 13,90. Ja posiadam starą wersję. Nowa wersja ma już trochę inne opakowanie. Mój cień trochę przeszedł i niestety trochę się pokruszył. Niemniej jednak nadal dobrze mi służy.


A teraz czas na czerwony cień Carmine Red.


Nie używam go zbyt często dlatego jest w lepszym stanie niż czarny :P. Również jest mocno napogmentowany i kosztuje w katlogu 13,90. Obia kupiłam przed walentynkami z kolekcji walentynkowej stąd te serduszka :)


Jak już pisałam cienie są mocno napigmentowane, i matowe co widać na poniższych zdjęciach. Wystarczy nabrać i nałożyć odrobinkę cieni na powieki, a one już są bardzo wyraziste. Opakowania są bardzo wytrzymałe. Wygodne otwieranie i zamykanie na klik.


Na spotkaniu firmy FM pani zapewaniała mnie że cienie są bardzo wytrzymałe i nawet podczas snu się nie rozmażą. Jakoś nie chciałam w to wierzyć (mam manie przecierania powiek kiedy cienie są na nich). Postanowiłam więc zrobić eksperyment. Makijaż nosiłam 2 dni. Nie zmyłam go na noc, spałam w nim. Co ciekawe okazało się że efekt po spaniu faktycznie był zadowalający. Cienie faktycznie nie rozmazały się ani nie starły, a na poduszce nie było śladu cieni. Nawet moje przecieranie palcami powiek nic nie zepsuło.


 Byłam tym faktem zaskoczona, ale dzięki temu eksperymentowi wiem że cienie są na prawdę trwałe i śmiało mogę je polecić innym :)
Nikt nie płaci mi za recenzowanie kosmetyków firmy FM i gdyby coś było z nimi nie tak wierzcie mi, napisałabym o tym.

4 komentarze:

kosmetyki letnie,

Czym pachnę latem :)

lipca 24, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 10 Comments

Moje upodobania zapachowe zmieniają się zależnie od pory roku. Zimą wolę trochę cięższe zapachy, z orientalną nutką, natomiast latem wybieram zapachy bardziej owocowe lub owocowe z jakąś delikatnie cieplejszą lub lekko kwiatową nutką. Nie lubię zapachów mocno kwiatowych są dla mnie zbyt ostre, nie lubię również zapachu róży, no chyba że pachnie nią kwiat róży. A zapach zielonej herbaty jest dla mnie za mdły i wolę wąchać go u kogoś innego, tylko wtedy mi nie przeszkadza. Nie kupuję jakichś markowych perfum, kupuję takie perfumy których zapach mi się podoba.

 Jak dobieram zapachy:
Zanim kupię jakieś perfumy najpierw sprawdzam ich zapach na papierku a następnie jeśli zapach mi się spodoba na nadgarstku. Jeżeli przez cały dzień zapach mnie nie będzie denerwował, to wiem że perfumy są stworzone dla mnie. Przy wyborze perfum należy pamiętać aby wybierać te zapachy których nie czujemy w ciągu dnia, a  jedynie w momencie kiedy przyłożymy nos do miejsca nakładania zapachu, np na nadgarstku zapach powinien być wyczuwalny dla naszego nosa,  Jeżeli zapach jest wyczuwany przez nas w ciągu dnia może być dla nas za mocny i może doprowadzać do złego samopoczucia. Jeżeli zapach jest dla nas lekko wyczuwalny, lub wcale to znak że perfumy są dla nas idealne.

Uwaga: Jeżeli zbyt długo wąchamy różne zapachy nasz nos przestaje je rozróżniać wtedy dobrze jest wąchać przez kilka sekund kawę mieloną która sprawi że nos znowu zacznie rozróżniać zapachy:)

Aktualnie używam perfum Elite Models London Queen (nuty zapachowe: mandarynka, bergamotka, malina, śliwka, jaśmin, tiare, wanilia, benzoin, piżmo )

Na zmianę z Perfumami wiśniowymi z firmy FM Group nr 300 ( nuty zapachowe: wiśnia, malina, jaśmin, róża, której na szczęście nie wyczuwam :P). To nie cała moja kolekcja letnia :P, ale tego lata te zapachy najbardziej mi odpowiadają :)




Perfumy Elite kosztują okł 30zł, ale można je dostać nawet za 10zł w sklepach carrefour. Pefrumy Fm kupimy tylko u dystrybutorów tej firmy również za 30 zł.
Najczęściej jak widać na zdjęciu sięgam po perfumy Elite, perfumy Fm są troszkę za słodkie ale mimo tego lubię ich zapach :)


10 komentarze:

Kosmetyki,

Co warto latem mieć w torebce

lipca 22, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 6 Comments

Kilka rzeczy które latem mogą być potrzebne i warto zabierać je ze sobą nawet podczas zwykłego  spaceru:)


1. Chusteczki higieniczne, to podstawa nie tylko latem.
                                                 
2. Chusteczki nawilżane, przydadzą się nawet w dłuższej podróży kiedy nie mamy jak skorzystać z łazienki żeby móc się odświeżyć.

                                                   
 3. Żel antybakteryjny do "umycia" rąk lub odkażenia jakichś drobnych ran.
                                                      
                                     
 4. Plastry


                                                
5. Krem z wysokim filtrem (ja używam zwykle filtra 50 ale gdzieś się zapodział). Słońce potrafi być niebezpieczne, lepiej zabezpieczyć się przed jego promieniami żeby później nie męczyć się z oparzeniami.




6. Krem/maść dla dzieci przydaje się kiedy zrobią się jakieś odciski, podrażnienia, otarcia czy po ugryzieniu komara, łagodzą ból i świąd.

                                                       
7. Balsam do ust zapobiegnie ich pękaniu.


8. Żel/spray przeciw komarom, w okresie letnim to podstawa w szczególności wieczorową porą.

 

9. Krem do rąk latem nie jest taki konieczny, ale czasem przydaje się. Dodatkowo w podróży może satąpić na odżywkę do włosów.


10. Tabletki przeciwbólowe, warto mieć je przy sobie bo czasem mogą pomóc nie tylko nam ale komuś znajomemu.


11. Jeżeli wybieram się dalej niż na spacer warto zabrać ze sobą chusteczki do higieny intymnej, mogą być bardzo przydatne.


12. Okulary przeciwsłoneczne. Trzeba pamiętać aby chronić oczy :)


13. Nie zapominajmy również o wodzie aby nie doprowadzić do odwodnienia organizmu.





A poniżej przedstawiam wam moją psicę :) Najukochańszą i najwspanialszą na świecie goldenkę :) Diunę :)


6 komentarze:

dekolt.,

Kilka domowych sposobów na piękny dekold i szyję

lipca 17, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 10 Comments

Dekolt uznaje się za symbol piękna i kobiecości. Aby skóra na nim pozostała gładka, konieczna jest codzienna pielęgnacją. Skóra na dekolcie jest bowiem o wiele cieńsza i bardziej wrażliwa niż w innych miejscach ciała. To samo dotyczy skóry szyi, którą niestety często zaniedbujemy. Należy pamiętać o tym, że w okresie letnim skóra na dekolcie szyi oraz twarzy narażona jest na promieniowanie słoneczne, co przyspiesza jej starzenie się. Należy pamiętać o kremach z filtrem.

Okłady na zmarszczki:
Przepis
3 łyżeczki miodu
3 łyżeczki olejku migdałowego
Można dodać 2 krople ulubionego (naturalnego) olejku eterycznego



Wszystko razem dokładnie mieszamy i wylewamy na ręcznik (najlepiej jakiś stary) i owijamy wokół szyi. Okład pozostawiamy na godzinę i powtarzamy raz w tygodniu.













Okład z natką pietruszki i mlekiem:

Przepis
500ml mleka
pęczek drobno posiekanej pietruszki

Podgrzewamy mleko i mieszamy z pietruszką. Parzymy kilka minut, następnie odcedzamy i schładzamy. Moczymy w płynie ręcznik, owijamy wokół szyi i zostawiamy na 15 min. Zabieg powtarzamy raz w tygodniu.










Maseczka na dekolt:

Przepis
100g malin
20g otrąb migdałowych
20g miodu
1 żółtko


Wszystko razem miksujemy, nanosimy na dekolt i pozostawiamy na 30 min. Następnie spłukujemy letnią wodą.









Zdjęcia zaczerpnęłam z internetu :)
A przy okazji pochwalę się że wygrałam konkurs na blogu Włosowe Inspiracje klik :)

10 komentarze:

Włosy

Znów spóźniona aktualizacja włosowa czerwiec + o zakończeniu i udziale w nowej akcji zapuszczania włosów :)

lipca 09, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 13 Comments


Znowu zapożyczony od Kasi temat posta:) Nie miałam czasu ostatnio aby pisać posty na bloga, teraz znalazłam chwilę więc wracam z aktualizacją włosową :)

Włosy w czerwcu troszkę podcięłam (końcówki), jak zwykle nie widać tego  na zdjęciach. 21 czerwca skończyła się akcja "Zapuszczamy włosy na lato" i już zgłosiłam się do kolejnej akcji zapuszczania włosków "Wakacyjne zapuszczanie włosów" zapraszam tutaj zainteresowanych.

Włosy podczas ostatniej akcji urosły od marca do czerwca około 10 cm
Używałam do przyspieszania porostu w tym czasie:
Wcierkę Jantar (kilka razy)
Wcierkę domowej roboty( trzeba o niej będzie napisać :)
Tonik z serii Babuszki Agafii ( już dawno obiecywałam recenzję ale nie było kiedy napisać )
Kilka razy olejek Sesa
Olejek łopianowy z uczepem trójlistnym 
Olejek Khadi który najbardziej przyspieszył wzrost




Przed nową akcją zapuszczania podcięłam końcówki włosy (najdłuższa warstwa) ma około 50 cm

Nie lubię robić planów tego co będę stosować bo często planu się nie trzymam, ale tym razem zrobię wyjątek zobaczymy czy uda mi się trzymać planu (pewnie nie :p).

Plan przyspieszenia porostu:
Olejki:
- Olejek mahabhringaraj który już jest zamówiony
- Olejek sesa lub khadi (oba muszę wykończyć)
- Olejek Salicylol

Wcierki :
- Wcierka Jantar
- Mumio ( które już zaczęłam stosować, porostu może nie przyspieszy ale może zapobiec wypadaniu)
- Wcierka domowej roboty 

Maski:
- Maska Biovax do włosów słabych i wypadających 
- Domowa maseczka drożdżowa/lub/ Drożdżowa maska Babuszki Agafii

 Wewnętrznie:
- Pokrzywa
- Drożdże o ile się do nich znowu przekonam ale raczej marne szanse :p
- Lub suplementy w tabletkach bo takowe też posiadam od jakiegoś czasu, ale jeszcze ich nie zażywałam

Poniżej zdjęcia po ostatnim myciu :)



 Niestety nie miał mi kto zrobić zdjęcia więc pstrykałam sama, zdjęcia niestety niewyraźne ale lepszych nie udało mi się zrobić.




Skręt co dziwne był bardzo jednolity, zdjęcie tego nie oddaje, ale ważne że coś widać :)




Może w ciągu najbliższych kilku dni będzie miał mi kto zrobić zdjęcia, to wrzucę na bloga żeby podczas  porównania pod koniec akcji wszystko było było bardziej widoczne:)

13 komentarze:

Kosmetyki

Prezenty :)

lipca 07, 2014 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 6 Comments

30 czerwca obchodziłam urodziny i imieniny, i dostałam tak cudowne rzeczy że muszę się nimi pochwalić :) Będzie co recenzować :)

1. Przepyszna biała herbata kwiatowa.




2. Mydełko Aleppo już od dawna za mną chodziło i w końcu przyszło :)






3. Balsam do ciala z Masełkiem Karite.







4. Balsam do ciała z olejkiem arganowym.






5. Piling do ciała papaja.






6. Próbeczki maski z keratyną.






7. Żel do twarzy z Acai i Granatem oraz mocny krem do włosów firmy oriflame.






8. Szampom do włosów przeciwłupiezowy.





10. Oraz czerwona torebka <3



6 komentarze: