Przejdź do głównej zawartości

Gliss Kur Oil Nutritive - moje złoto.

Dawno temu to właśnie Gliss Kur pomagał mi odkrywać skręt moich włosów, pamiętam że kupowałam mgiełki do suchych włosów i jakieś kremy do loków, były bardzo przyjemne. W zeszłym roku przyjaciółka poleciła mi odżywkę z Gliss kur z olejkami nie kupowałam jej wtedy ponieważ miałam i tak całe szafy kosmetyków do włosów. W tym roku jeszcze przed wakacjami wpadł mi w łapki zestaw szampon+odżywka z Serii Oil Nutritive zsa 15 zł. Stweirdziłam że już mogę ją zakupić (chociaż to nowa wersja) bo niestety ale miałam mało czasu na pielęgnację, a potrzebowałam czegoś na puszenie włosów. Zaryzykowałam i kupiłam, pomyślałam że jak nie będzie dla mnie dobra to oddam babci.

Nie będę się rozpisywać o szamponie bo szampon jak szampon, myje, domywa oleje, włosy są po myciu lekko jakby wygładzone i blyszczące ale myje co jest najważniejsze. Do mycia jest jak najbardziej ok. Będzie zamieszczone zdjęcie składu. Ładnie pachnie owocami i dobrze się pieni.



Teraz czas na moje złotko. Odzywka jest zamknięta w plastikowej buteleczce z atomizerem do spryskiwania włosów. Przed użyciem należy ją rozmieszać gdyż składa się z dwóch warstw. Opakowanie solidne z ładną i dość kuszącą szatą graficzną no i te kuszące oleje i keratyna w opisie...
Mnie trafiło się opakowanie z wadliwą pokrywką która niestety co chwile wypadała, ale nawet w podróży się na szczęście nic nie wylało, a woziłam ją wszędzie, na wakacje, po wakacjach.

 Opis producenta i skład:
Siłą wyrwany z wizaża :P
Ekspresowa odżywka regeneracyjna Gliss Kur Oil Nutritive z 8 cennymi olejkami upiększającymi i kompleksem z płynną keratyną, do włosów podatnych na rozdwajanie. Natychmiast ułatwione rozczesywanie oraz do 95% mniej rozdwojonych końców*.
*w porównaniu do włosów przed pielęgnacją.
Sposób użycia: Przed użyciem wstrząsnąć! Spryskać wilgotne lub suche włosy. Nie spłukiwać.

Skład: Aqua, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oli, Rosa Canina Fruit Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolized Keratin, Hydrolized Keratin, Dimethiconol, Cetyl PEG/PPG-10/1, Dimethicone, Polyquaternium-16, Lactic Acid, Cetrimonium Chloride, Parfum, Sodium Benzoate, Butylphenyl Methylopropional, Linalool, Alpha-Isomethyl Isonone, Coumarin, Citronellol, Cl 15985, Cl 19140, Cl 47005.



Odżywka ma skład bardzo bogaty w oleje i znajduje się tam tez keratyna. Spryskuję nią włosy zawsze po myciu i muszę przyznać że ogranicza ona bardzo puszenie moich włosów. Nawet podczas bardzo dużej wilgoci na zewnątrz włosy zostają utrzymane w ryzach. Często aplikuję ją również po myciu kiedy spinam włosy. Używam jej chyba od lipca, używam jej bardzo dużo, i często jest piekielnie wydajna , jeszcze mam pół opakowania. Pachnie bardzo słodko ale zapach na włosach nie utrzymuje się długo. Dla moich włosów nie jest za ciężka jest idealna :) Działanie jest cudowne i jestem w niej iście zakochana, używam jej przed basenem, po basenie po myciu przed spięciem  i jestem z niej bardzo zadowolona. Nawet używałam jej nad morzem i dzięki niej moje włosy po powrocie nie były bardzo zniszczone. Na prawdę pomaga o zabezpiecza włosy. Nie naprawi zniszczeń, ale na pewno je opóźni. Godna polecenia na 100 % ja się w niej zakochałam.


 Poniżej opis i skład szamponu  po powiększeniu zdjęcia będzie widać wszystko.


Komentarze

  1. Uwielbiam odżywki do włosów w sprayu z Gliss Kura :) Tą też miałam i sprawdziła się u mnie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest super, zapach trochę nie mój ale działanie o tak:)

      Usuń
  2. Uwielbiam spraye z Glis Kur, ale tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym pewnie też mmiała tej odzywki gdyby nie poleciła mi jej przyjaciolka :)

      Usuń
  3. Uwielbiam tą odżywkę w spray'u, dla mnie pachnie czekoladą! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten szampon u mnie się dobrze sprawdzał przez jakiś czas, a później straszny przyklap po nim miałam - chyba muszę go co jakiś czas zamieniać z innym ;) Mgiełki nie miałam, ale kuszą mnie mgiełki tej firmy, oj kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma w składzie olejki i oblepiacze które na dluzsza metę może obciazac, wiec od czasu do czasu warto zmienić go na inny.

      Usuń
  5. Muszę się jej bliżej przyjrzeć będąc na zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mialam ta z 7 i bylam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się udało dorwać tylko ta, ale dla mnie jest bardzo dobra, czegoś takiego juz dawno szukałam :)

      Usuń
  7. dawno nie miałam noc z Gliss kura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był pierwszy glisss kurowy zakup od lat, ale nie zawiodłam sie :)

      Usuń
  8. Moja koleżanka bardzo ją lubi, a w szczególności wersję w sprayu. Osobiście jeszcze się na nią nie skusiłam. ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…