Zakupy z Polski

maja 28, 2017 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 0 Comments



Dziś po raz pierwszy zdecydowanie zdjęciowy post ;) Zapraszam do oglądania :)

Silikonowa szczoteczka do twarzy Rossmann 4 zł

Udało mi się kupić zwykłe lakiery Semilac, i pierwsza rzecz która od razu mi w nich nie pasuje to nazwy.Caribbean Sky to dla mnie raczej kolor miętowy a drugi  Dark chocolate to zdecydowanie bardziej śliwka więc lepiej się nie sugerować nazwą. Poniżej na zdjęciach będą również juz na pazurkach.
9,90 za sztukę.

Yankee Candle kilka owocowych zapachów zakupionych w ślicznym sklepie stacjonarnym, niestety trafiłam na zakończenie jego działalności :/ Do tej pory jakoś nie kusiły mnie, ale w końcu i na mnie po działała magia Yankee ;)
Chyba kolo 8 zł jeden

Marion 3,99 zł


Joanna oraz Orzeszek zostały już wypróbowane  ( a o wersji z makiem juz kiedyś pisałam.)
Joanna 2,49 zł


Pomadka około 5 zł Rossmann 


Peeling poniżej tez już został wypróbowany i ku mojemu zdziwieniu, i nastawieniu że przecież peeling powinien mieć drobinki peelingujace ten nic takiego nie ma, znów myląca nazwa.
Kupione w sklepie z akcesoriami fryzjerskim 18 zł


Isana Oriental Spirit zapach przepiękny.
Rossmann 3 zł na promocji.

Zdjęcie wyszło niewyraźne, ale juz nie miałam czasu na robienie lepszego.
Kupione w sklepie z akcesoriami fryzjerskimi 30 zł

Odżywka Golden Rose 11zł
Gumeczki invisi bobble, po które myślałam że nigdy nie sięgnę, a jestem z nich o dziwo niesamowicie zadowolona, to chyba jedyne gumki po których włosy nie odkształcaja mi się tak bardzo, i mogę po nich nawet wyjść z rozpuszconymi włosami, jeszcze nie miałam gumę po których mogłaby rozpuścić włosy.


W kolorze ciemnego fioletu kupione w sklepie fryzjerskim za 15 zł chyba.

Peeling i maseczka do rąk 2,99 zł, Zabieg laminowana 3,99 zł, maska do wlosow 3,99 zł 


Marion 7 efektów 2,99 zł 


Chusteczki Alterra około 3 zł, Facelle około 3 zł. Oraz mydełko Dudu Osun 18 zł wszystko kupione w Rossmannie.


Głęboko oczyszczający żel do mycia twarzy, kupiony w zasadzie dla mojego mężczyzny, ale ja również chętnie go używam. Rossmann 8 zł (Lubie miniaturki)


Skórzany czerwony portfel z małego stacjonarnego sklepiku za 49 zł z 2 letnia gwarancja ;) matowa pomadeczka w płynie Golden Rose 19 zł odcień nr 19, oraz druga już szmineczka matowa w kredce Golden Rose nr chyba 11 a druga mam w kolorze nr 15, cena 11 zł, na stoisku Golden Rose.


Temperowka Golden Rose ceny nie pamiętam chyba kolo 10 zł, i coś do zdobienia pazurów, prezent od mamy :)



No i to by było na tyle chyba, jeszcze kilka ciuszków ale nie wiem czy was go interesuje ;)

0 komentarze:

pielegnacja,

Relaks w piekny dzien.

maja 03, 2017 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 0 Comments


Ostatnio zdarzylo mi sie kilka slonecznych dni, dodatkowo mialam w tym czasie wolne wiec postanowilam wykorzystac ten czas na maly relaks i domowe spa. Nie zrobilam zdjec wszystkiego, ale troche rzeczy sie na zdjeciach znalazlo, wiec dzis bedzie o regeneracji dlonii oraz troszke o twarzy :) 

Zapraszam do czytania i z gory przepraszam za jakosc posta, niestety zepsul mi sie telefon i zdjecia sa robione innym, przez co jakosc moze byc niestety gorsza, a brak polskich znakow spowodowany jest pisaniem z telefonu, sprobuje pobrac normalna klawiature i pisac jak nalezy w kolejnch postach.

Dzien zaczelam od sniadania i kubka herbaty na swiezym powietrzu. Zdecydowanie przyjemniej zjesc sniadanie cieszac sie sloncem i spiewem ptakow <3


Towarzystwa dotrzymywal mi moj smiejacy sie kubeczek ;)

Zaczelam od pielegnacji twarzy, do oczyszczenia uzylam peelingu nivea. Jest drobny i moim zdaniem bardzo delikatny. Moja skora lubi peelingi a ja lubie ten przyjemny masaz.


Ponizej widzicie jak peeling wyglada, jest wydajny. Uzywam go od miesiaca i prawie nie widze zuzycia. A uzywam go bardzo czesto. Zapach typowy dla Nivei, skora po nim jest oczyszczona bardzo dobrze i co mnie zaskoczylo nie czuje bardzo duzego sciagania skory po nim.


Potem w ruch poszla moja ulubiona maseczka z Avon z serii Planeta Spa. Uwielbiam jej zapach pachnie pieknie jakby lekko orientalnie. Zapach troche ciezki do opisania niestety jak wieksc produktow Avon z ktorymi sie polubie juz pewnie jej nie ma :\ No nic moze znajde cos innego dzialajacego podobnie i o rownie piwknym dalikatnym zapachu.


Maseczke nalozylam na twarz bardzo wygodnym pedzlem do maseczek kupionym uwaga... Na AliExpres. Ostatnio sporo rzeczy tam kupuje i jestem z wiekszosci bardzo zadowolona.
Maseczka jak widac na zdjeciu ma kolor jasnego podkladu, konsystencja tez bardziej przypomina mi podklad lub krem bb. Naklada sie ja bardzo wygodnie. Maseczke zwykle nakladam na 20 min, ale tak lubie jej zapach ze czasem nawet na o wiele dluzej ;) Po 20 min maseczka zasycha troche jak glinka ale nie peka i nie kruszy sie  i jest znacznie przyjemniejsza do zmycia. Skora jest elastyczna nawilzona i zadowolona. 


Czas na dlonie, musialam sie w koncu za nie zabrac. Ostatnio wymagaja porzadnej regeneracji wiec dzien spa bedzie im sie zdarzal czesciej.

Ostatnio bardzo polubilam sie z kosmetykami Yves Rocher, glownie te z edycji limitowanych, maja one piekne owocowe zapachy, takie lubie w produktach do rak, to zawsze kusi mnie do uzywania produktow.
A ponizej moje aktualne ulubience do pielegnacji rak. 
Od prawej gornej strony :
- mydlo do rak Yves Rocher gruszka i kakao ( zapach piekny, adekwatny do nazwy )

- peeling do dloni z ziarnam arniki Yves Rocher (chyba arniki), mam rowniez krem do rak z tej samej serii, ale nie ma juz tak przyjemnego zapachu niestety

- znow peeling tylko w innym opakowaniu (sklad identyczny jak w opakowaniu wyzej mimo zmienionego opakwania) 

- nawilzajacy krem do rak Yves Rocher gruszka i kakao, pachnie tak jak mydelko do rak :) 

- maseczka do twarzy Avon Planet Spa ktora uzylam tez do twarzy i opisalam wyzej :) 


Ponizej zdjecie peelingu, krotko tylko napisze ze jest on konsystencji olejku, naklada sie go na suche dlonie, masuje i splukuje ciepla woda. Tlusta warstewka wraz z peatkami zmywa sie z latwoscia pod ciepla woda pozostawiajac dlonie nawilzone bez uczucia sciagniecia.

 Dlonie zostaly umyte, wypeelingowane a nastepnie  wymaseczkowane maseczka do twarzy na kilkanascie minut i nasmarowane kremem. Efekt ? Nawilzone, pachnace i odzywione dlonie, skora jedrna posluzyl  im taki zabieg. 


Zapomnialam dodac ze twarz wysmarowalm na koniec lekkim kremem Nivea z Spf 15. Krem jest leciutki, szybko sie wchlania nie pozostawiajac tlustej warstwy, zapach jak typowe Nivea, mnie troche drazni ale da sie wytrzymac.


A na koniec kawa w moim pociesznym kubeczku i ciacho oraz czytanie nowych postow na ulubionych blogach. 



Znowu wyszlo przydlugo troche a na koniec jeszcze krotka informacja dotyczaca moich wlosow. Za kilka dni wybieram sie do trychologa, zbyt duzo wlosow mi wypada :\ no i mysle ze troche je podete. Konce, ale to moze byc kilka dobrych cm i pewnie jak zawsze skonzy sie na wlosach w skrecie za lopatki na najblizsze kilka lat :( trzymajcie kciuki zeby jednak tak sie nie stalo tym razem.

Buziki;* 

0 komentarze: