kosmetyki naturalne,

Olejek z ostropestu na moich włosach ;)

lipca 30, 2017 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 2 Comments


Olej z ostropestu gościł juz u mnie rok lub dwa lata temu, kiedy to dostałam odlewke od mojej przyjaciółki oczywiście od razu musiałam wypróbować na włosach. Byłam wtedy z niego zadowolona, a teraz znów o nim sobie przypomniałam i znów zagościł w mojej kuchni :) Zapraszam na efekt na klaczkach. 


Olej z ostropestu jest bogaty w tłuszcze nienasycone, jest polecany na problemy z wątroba, do spożywania na zimno w sałatkach. Swietnie dziala rowniez na problemy skorne typu egzema luszczyca. Znalazłam również gdzieś informacje ze przyspiesza porost włosów jednak sama nie wiem jak faktycznie działa w tym temacie. 
*zapach lekko zbożowy 
* kolor delikatnie zlotawy 
* konsystencja, tłusta jak to olej :p ale dość lekka 


Jakie efekty zauważyłam po tym oleju: 
* blask 
* niesamowita miękkość zmiękczy nawet bardzo grube i twarde włosy 
* nawilżenie 
* podbity skręt ( co najbardziej mnie cieszy :) robią się spiralki :) 
Minusów raczej nie zauważyłam. 

Zdarzyło mi się również zastosować na skórę twarzy i również byłam zadowolona, olej dość szybko się wchłanial i łagodzi podrażnienia :) Ja jestem z niego bardzo zadowolona i myślę że posiadaczki grubych włosów najbardziej odczulyby jego działanie, ale i na moich cienkich włosach działa, ale 
UWAGA można przesadzić z częstotliwością i włosy mogą stać stać się tak miękkie i miłe w dotyku ze nie będzie można się oprzeć dotykaniu :)

Poniżej zdjęcia włosków, niestety duża wilgotność powietrza (i chyba nowy szampon ) sprawiły ze w czasie robienia zdjęć na włosach był spory puch a włosy jeszcze niedoschniete. Moze następnym razem uda się uchwycić lepszy efekt :)


Musze się przyznać ze nie  pamiętam już kiedy miałam taki puch na głowie :p 
 A dla zainteresowanych czego użyłam : 
* na noc olej z ostropestu (w zasadzie na dzień i noc :p) 
* szampon z lidla Cien przeciwlupiezowy 
* odżywka d/s Kallos Keratin na kilka minut 
* odżywka jako b/s Garnier Ultimate blends z olejem ruchowy ( uwielbiam działanie i zapach ) 
* na końce olejek Matrix Oil Wonders z olejkiem Muru Muru.
* stylizatora brak, ostatnio sprawdzam jak włosy wyglądają bez nich i nie jest najgorzej :) 

No I to tyle :) 

A jeszcze moje locze na drugi dzień po myciu, w kucyku  bez reanimacji i czegokolwiek; ) 

2 komentarze:

kosmetyki naturalne,

Szybki post na temat olejku Argan :)

lipca 06, 2017 Lavania Viola / Wojownicza ksiezniczka 0 Comments


Suchy olejek arganowy,  kupiony na stoisku naturalnym phytorelax. Stosuje od roku na włosy oraz skórę i jeszcze zostało mi trochę u dołu butelki.


Cena to około 30 kilka złotych, zapach bardzo delikatny słodki. W składzie faktycznie znajduje się olejek arganowy, wiec producent nie oszukuje :). Nie stosuje go bardzo regularnie bo lubię zmieniać kosmetyki, ale za to próbowałam   go za równo na włosy,  gdzie spisał się bardzo dobrze w szczególności nałożony przed myciem ( nawilżyl włosy i dodawał sprężystości). Czasem zdarzyło mi się nałożyć również na suche ale trzeba było uważać żeby nie przesadzić z ilością bo, bo zamiast pięknych loczkow mogłoby skończyć się na tlustawych strakach. 

Wsmarowany w skórę pozostawia ja pięknie nawilżona, gładka delikatnie pachnąca, a co najważniejsze szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy.


Skóra twarzy również była zadowolona, nie pojawiały się niespodzianki, skóra była napięta i elastyczna a jednocześnie nie przeszkadzał mi delikatny zapach a i wchłania się na tyle szybko ze nie musiałam się obawiać efektu tłustej twarzy. 
Jedyny minus jaki zauważyłam to fakt ze nałożony zbyt blisko oczu powodował delikatne pieczenie, ale wystarczy poprostu uważać podczas aplikacji. 
Aplikacja również była prosta, atomizer do pryskania nie wylewa bardzo dużych ilości produktu wiec nie trzeba się obawiać wylania się zbyt dużej ilości. 
Szklana ciemna butelka osłania olejek przed słońcem, ja jednak do tej pory trzymam go w kartoniku.


Elegancka szata graficzna i wielofunkcyjny produkt z którego bardzo jestem zadowolona czego więc chciec więcej? 
Zdecydowanie kupiłabym ponownie.

0 komentarze: